Jednak mężczyźni płaczą i boją się.
No właśnie. To są konstrukty tworzone z deficytu. Wiemy, że życie się kończy, więc wymyślamy Pana Boga, żeby wierzyć, że się nie kończy. Wiemy, że jesteśmy słabi i tchórzliwi, więc tworzymy konstrukty męskości i rycerskości, które mają nas dyscyplinować. Mamy mówią chłopcom: "bądź mężczyzną". Żeby grzecznie jedli kaszkę.
Męskość jawi się tutaj jako tresura i podporządkowanie, ale może ma też jakieś pozytywne aspekty?
Może. Ale czy tchórzliwy, matołowaty homoseksualista jest mężczyzną?
Jest.
Dlatego sądzę, że kreowanie wzorów męskości jest z porządku manipulacji społecznej. Służy kontrolowaniu jednostek przez wspólnotę.
(Kapela, Żakowski)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz